Drukowanie pracy dyplomowej

Drukując swoją pracę magisterską zazwyczaj każdy student, a właściwie już przyszły absolwent, cieszy się na tyle niezmiernie, że nie potrafi sobie z tym szczęściem poradzić. Po miesiącach, a nawet latach żmudnego i niesamowicie ciężkiego pisania swojego dzieła naukowego, dzięki któremu nareszcie zyskuje się upragniony tytuł zawodowy magistra, inżyniera, lub licencjata. Niestety, ale zazwyczaj, a właściwie można się nawet pokusić o stwierdzenia, że za każdym razem, gdy już dochodzi do ostatecznego kroku w kończeniu swojej przygody ze studiowaniem, czyli drukowania własnej pracy dyplomowej, dochodzi do wielkiego i niemal tragicznego zgrzytu, który najdobitniej na świecie potrafi załamać nawet najsilniejszego i najbardziej pewnego siebie studenta. Chodzi oczywiście o moment, w którym… zacina się drukarka. Albo jeszcze gorzej – o chwilę, w której pozornie doskonała i maksymalnie dopieszczona praca, tuż po wydrukowaniu okazuje się pomyłką, pod względem chociażby kuriozalnej pomyłki w numeracji stron. Wówczas nie ma nic bardziej dołującego i załamującego studenta niż świadomość, że pojawia wizja z kolejnymi poprawkami, a praca w rzeczywistości wcale nie jest jeszcze skończona. Dramat osiąga wówczas niemal zenit, jeśli do tego wszystkiego okazuje się, że tuż przed drukowaniem dany komputer automatycznie zmienia akapity, interlinie i rozmiary czcionek. Dla studenta drukowanie to szok.

Comments are closed.